poniedziałek, 30 marca 2015

Cz.1



Rozpoczął się drugi rok nauki w szkole. Wszyscy są szczęśliwi.
Jednak dołączył nowy uczeń. Czy to wszystko zmieni?
Po apelu na Sali gimnastycznej klasa 2a udała się do swojej klasy. Tam przedstawiono im nowego ucznia.
- To antares(skorpion). Myślę, że resztę sam wam powie. Proszę, usiądź tam- wychowawczyni wskazała na miejsce tuż obok dziewczyny o dużo bardziej pospolitym imieniu- Karolinia.
Dziewczyna uważnie mu się przyjrzała. Był wysoki, miał jasną karnację, czekoladowe włosy i ciemnoniebieskie hipnotyzujące oczy. Jego twarz mogłaby przerazić ducha, nie brzydotą, tylko chłodnym, jak lód  pięknem. Prefekcyjne zarysowane kości policzkowe i leciutko zadarty nos. Karolinie wystarczyła dosłownie sekunda na ocenę tego wszystkiego. Była wprawiona. Od kilku lat  starała się dorównać głównemu bohaterowi książek doyl’a, sherlockowi holmsowi. Efekty były znikome, jednak pozwalały się nieznacznie wyróżnić z tłumu. Szybko przeżuciła wzrok na nauczycielkę. Plan lekcji, ogólne plany na najbliższe miesiące i do domu.
Przy wyjściu Antares zastąpił drogę podejrzliwej dziewczynie.
- Mogłabyś oprowadzić mnie jutro po szkole?- jego uśmiech jednak nie był miły, a arogancki, To nie spodobało się Karolinie. Rzekła ozięble
- Skoro ci na tym zależy, to bądź o 7.20 w szkole- nie lubiła przepychać się przez tłumy innych uczniów. Ruszyła w stronę przystanku, nie czekając na odpowiedź.
- Nie ma problemu- powiedział do jej pleców. Lekko szokowała go postawa nowej znajomej. Większość dziewczyn bezwstydnie gapiła się na niego, a jak się dosiadał do ławki to przy okazji keiła. Ona nie dość, że tak szybko omiotła go wzrokiem, to traktowała bardzo ozięble.
- Ciekawa z ciebie osóbka- mruknął pod nosem. Liście wokół niego zawirowały, a on sam zniknął spod szkolnej bramy.
-Kra, kra- zakrakał nieopodal kruk.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz